Stwierdziłam, że czas najwyższy :)
Stuknęło mi 11111 odwiedzin... Trzeba szybciej złapać dwójkę z przodu :)
Zasady candy są proste, ale... troszkę je pokomplikowałam. Bo Lisic lubi kombinować.
Oto kuferek.
No dobra. Kuferek przykładowy. Metaforyczny. O.
Co jakiś czas dorzucę coś do kuferka. Może drobiazg hafcikowy. Może niedrobiazg niehafcikowy. Cokolwiek wpadnie do czerwonego łba halucynogennej.
Oczywiście o dorzuceniu czegoś do puli nagród poinformuję w notce :)
A w moim ulubionym dniu roku wylosuję osobę, która wszystko zgarnie.
Proste, prawda? :)

Zasady CANDY:
1. Napisz komentarz pod tą notką. Nie zapomnij podać swojego adresu bloga :)
2. Wrzuć na swoją stronę/bloga podlinkowany* banner informujący o halucynogennym candy. Może to być notka, może to być miejsce na paseczku. Nie ma to większego znaczenia :)
3. Możesz uzyskać dodatkową szansę w losowaniu, jeżeli dodasz mnie do linków. Poinformuj mnie o tym w drugim komentarzu :)
4. Czekaj cierpliwie na 9 września 2012 roku :) A w razie ataku niecierpliwości zaglądaj na mojego bloga ;)
5. Co jakiś czas będę dodawać notkę, pod którą również można zgłaszać się do candy i tym samym... otrzymać dodatkowy los :) Ale trzeba się śpieszyć! Pod notkami można się zgłaszać tylko do pewnego dnia, ustalonego we wpisie! :)
Ostrzegam, że w czasie trwania zabawy poziom jej skomplikowania może wzrosnąć ;)
Na początek w kuferku ląduje pierwszy upominek...
Coś małego. Coś kolorowego. Coś, czego mam bardzo dużo. I codziennie używam innego. Coś, co błyszczy. Coś, co poprawia humor. Coś, czego nie używasz do wyszywania, ale w trakcie haftowania ciągle na to patrzysz :) Coś, co pachnie. I ma mój lisi kolor!
Zapraszam do zabawy! :)