Troszkę zaległości się narobiło. Niestety moje raczysko mnie zaczęło porządnie męczyć i niby wyszywam, ale tyle prawie co nic...
Na początek buciki, które na roczek wyszyłam bratankowi. Mogę się już pochwalić, bo prezent już w łapkach maluszka :)
Następnie powstały żabki. Mój UFOk sprzed kilku lat. Wyszywałam od nowa, bo stara robótka była już tak zniszczona, że nie dało się jej odratować. A ja nie potrafię udawać, że czegoś nie wyszywałam i tak po prostu olać ;p
Cały grudzień utknęłam w zamówieniu na kociaki. Wyszyłam aż cztery... Wzór znam już na pamięć :D
W ciągu kilku dni wyhaftowałam krokusika. Muszę znaleźć rameczkę :)
Dalej pracuję nad żabami :) Już niewiele krzyżyków zostało, za to masa konturów, masa... Już się boję.
Ależ one ogromne!
A teraz idę poodpoczywać, bo chemioterapia znowuż mnie zmogła...
Buziaczki!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Retro Koci SAL 2013. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Retro Koci SAL 2013. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 stycznia 2015
sobota, 25 maja 2013
Praca wre :)
Po pierwsze - skończyłam Kotka :) Wrzuciłam go dzisiaj w antyramę, bo brakło ramek. A nie chcę, aby gnił w szufladzie ;)
W końcu zajęłam się też zakładką z mojej magicznej książeczki :)
Ruszyłam nieco Lunę...
Skończyłam też w końcu marcowego kotka. Niestety na razie brakuje mi cierpliwości do rozpoczynania kolejnych kociaków... Czekają w skrzyni na lepsze czasy...
Za to ostatnimi dniami z dziką pasją wyszywam obrazek, który dojrzewał w opakowaniu prawie rok... ;)
Uwaga uwaga, oto i moja Violet, pogańska elfka ;)
Na zdjęciu nie widać nawet jednej dziesiątej uroku tego haftu! Wszystko na nim błyszczy się i skrzy. Nie mogę się już doczekać końca :)))
Pozdrawiam i tulam ciepło! ;*
sobota, 9 marca 2013
RetroKoci Sal 2013 - III :)
15/02/2013
Skończyłam tło :D
I dodałam ramkę...
...oraz napisy :)
9/03/2013
Tło w marcu już postępuje, ale niestety chwilowo nie mam jak dodać zdjęć :(
sobota, 9 lutego 2013
RetroKoci SAL 2013 - II :)
Czas na SALową aktualizację :) Prace nad kotkami postępują następująco:
24/01/2013
23/01/2013
Przybył sprzęt do wyszywania! :)
24/01/2013
Skończyłam kotka i śnieżek. Zaczynamy tłoczyć tło...
28/01/2013
Tło pomalutku postępuje...
31/01/2013
Skończyłam tło! :D
Niewiele brakowalo, a by mi muliny zabrakło... Zostało jej może na 100 krzyżyków.
Grzecznie dokończyłam ramki...
...i dodałam napisy...
...ale obrazek wyglądał pusto bez napisów na dole. A śnieżynki były mało śnieżne. Poprawiłam to. I dodałam świecące w ciemności oczka z muliny DMC ;P
Tadadadaaaa! :D
1/02/2013
Przyszedł luty. Czas rozpocząć nowego kotka :) Zaczynam nieśmiało ;)
2/03/2013
Troszku kocurka przybyło :) Gotowy obrazek bez tła...
A na tym skończyłam tłoczenie na dziś:
9/02/2013
Tłoczenie idzie powoli, ze względu na nadmiar pracy, niestety... Muszę nadgonić!
Różowa mulina, którą wyszywam tło jest strasznie niezdyscyplinowana... Żeby w ogóle móc nią wyszywać wpadłam na genialny pomysł pt. "odżywka do włosów plus prostownica". No i teraz jest już dużo lepiej, ale i tak daleko do ideału. Nie wiem skąd ta różnica jakości. Na DMC zawsze mogłam polegać bez cienia zwątpienia, a tu takie coś :/ Ale nie poddaję się ;)
Z przykrych wiadomości: wczoraj odeszła kolejna istotka z mojej szczurzej ferajny - Zmorka. Od czerwca walczyła z nowotworem i, niestety, przegrała. Kicaj wesoło w Krainie Jogurtowych Dropsików, maleńka.
Została ze mną już tylko czerwonooka Zjawka...
Z przykrych wiadomości: wczoraj odeszła kolejna istotka z mojej szczurzej ferajny - Zmorka. Od czerwca walczyła z nowotworem i, niestety, przegrała. Kicaj wesoło w Krainie Jogurtowych Dropsików, maleńka.
Została ze mną już tylko czerwonooka Zjawka...
środa, 9 stycznia 2013
RetroKoci SAL 2013 - I :)
Dzisiaj króciutka notka :)
Zapisałam się na SAL u Meri, będziemy wyszywać koci kalendarzyk :)
Na razie moje przygotowania do SALa leżą, bo... wypłatę mam dopiero jutro ;P Ale jak tylko będzie chwilka czasu, to wyruszam na miasto zdobywać kanwę, mulinę i inne cudeńka.
Myślałam też, czy by może nie wyszywać kotków w formie zakładek do książek... Ale to wyjdzie w praniu. A dokładniej - w czasie zakupów ;P
Pozdrawiam cieplutko! ;*
Zapisałam się na SAL u Meri, będziemy wyszywać koci kalendarzyk :)
Na razie moje przygotowania do SALa leżą, bo... wypłatę mam dopiero jutro ;P Ale jak tylko będzie chwilka czasu, to wyruszam na miasto zdobywać kanwę, mulinę i inne cudeńka.
Myślałam też, czy by może nie wyszywać kotków w formie zakładek do książek... Ale to wyjdzie w praniu. A dokładniej - w czasie zakupów ;P
Pozdrawiam cieplutko! ;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



























