Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flight. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Flight. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 maja 2013

Praca wre :)

Ależ ja byłam niedobra i niepisząca, oj oj. Naprawiam swój błąd i wracam z garścią postępów :)

Po pierwsze - skończyłam Kotka :) Wrzuciłam go dzisiaj w antyramę, bo brakło ramek. A nie chcę, aby gnił w szufladzie ;)


W końcu zajęłam się też zakładką z mojej  magicznej książeczki :)


Ruszyłam nieco Lunę...


Skończyłam też w końcu marcowego kotka. Niestety na razie brakuje mi cierpliwości do rozpoczynania kolejnych kociaków... Czekają w skrzyni na lepsze czasy...



Za to ostatnimi dniami z dziką pasją wyszywam obrazek, który dojrzewał w opakowaniu prawie rok... ;)
Uwaga uwaga, oto i moja Violet, pogańska elfka ;)


Na zdjęciu nie widać nawet jednej dziesiątej uroku tego haftu! Wszystko na nim błyszczy się i skrzy. Nie mogę się już doczekać końca :)))

Pozdrawiam i tulam ciepło! ;*

środa, 3 kwietnia 2013

Ja żyję ;P

I mam się dobrze. No. W miarę. Nieco mnie gorączka łamie, ale nie dam jej się ;)

Dawno tu nie pisałam, ale to nie znaczy, że się obijam ;P Może nie wyszywałam zbyt wiele, bo pochłonił mnie remont, praca, szkoła i Saga Pieśni Lodu i Ognia, ale nieco tam podziubdziałam ;) Nie wspomnę o tym, że przez jakiś czas byłam bez dostępu do internetu...



Kotek mnie męczył już od dawna. Aż w końcu wzięłam się w garść i wyszyłam prawie całego w 3 dni ;) Zakładkę skończyłam, teraz czeka na podprasowanie flizeliną :)

Planuję nieco zmodernizować bloga. Myślę o tym już z dwa miesiące, aż chyba w końcu to zrobię ;)
Trzymajcie za mnie kciuki ;P

A teraz wieści remontowe. Zamieniłam to:


na to:


Prawda, że znacznie ładniej? ;) W końcu czuję się jak u siebie ;P

A na podniesienie poziomu wiosenności - zdjęcie mojej lilijki :)


Zima w tym roku jakoś nie chce odpuścić...