Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przydasie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przydasie. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 października 2011

Ojooooj.

Znów mnie dopadł. I sprawia, że wszystko staje się nudne i pozbawione sensu.
Oto przed Państwem - syndrom "NIC MI SIĘ NIE CHCE"!

Cały dzień pławiłam się w materialnych rozkoszach, zaczynając od świeżutkich mulinek, na nowiutkim telefonie kończąc (tak, lubię się chwalić tym, na co sama zapracowałam ;)). Samsung Wave 533 to strzał w dziesiątkę jak dla mnie - masa zabawek, bajerów, a przy tym całkiem sporo logiki, która pozostaje logiczna. A mry!

Pozostając przy snobkowaniu, pochwalę się ostatnimi mulinkami.
Oto i przybywam z bukietem! ;)



Mulina pod Elemental Cosmos. Jeszcze tylko dokupić czarną kanwę (bo kawałek, który posiadam w domu, okazał się być niestety za wąski) i startuję :)

Pochwalę się również mulinkową skrzyneczką. Dzisiaj robiłam tam porządek ;)


Lubię skrzyneczki :)

Postęp w tłoczeniu nikły (ale zawsze jakiś!). Postanowiłam, że Myśliwych pokażę dopiero, jak skończę z tym tłem. A troszkę to może potrwać, niestety...

Lisia Dyplomacja troszeczkę urosła. Niewiele jednak. Niestety ostatnio jakoś krucho z czasem wolnym...


Pozdrawiam ciepło :)

piątek, 30 września 2011

Nadgorlis ;)

Tia, się rozpisuję ostatnio. Ale to głównie dlatego, że końcówka miesiąca, godziny swoje już na wrzesień wypracowałam więc mam wolne ;)

Myśliwi otrzymali dzisiaj 300 czarnych krzyżyków, na więcej nie dam się namówić. W ramach nadmiaru wolnego czasu wypełzłam dzisiaj na świeże powietrze i zaczęłam nowy hafcik ;) Nazwałam go pieszczotliwie "Lisia Dyplomacja". Jak go ukończę to zrozumiecie, dlaczego :D



A przed chwilką zamówiłam moją ulubioną mulinę PND.
Myślę, że do środy przyjdzie ;)
Zamierzam wyszyć nimi poniższy wzór. Ale tym razem na czarnej kanwie ;P


Nie mogę się już doczekać rozpoczęcia wyszywania :D

Dzisiejszy dzień był dosyć zaskakujący. Pod wieloma względami. Jednak trzeba przyznać, że się udał. I pociągnął za sobą pewne konsekwencje. I mam nadzieję, że owe konsekwencje utrzymają się dłuższy czas.

A teraz pora na nowy sezon Pamiętników Wampirów.
Stęskniłam się za Damonem :D

Pozdrawiam ciepło. I, obiecuję, to już ostatni post dzisiaj ;)

piątek, 22 lipca 2011

Zakupki, Liski i Dzikie Przyjemności :)

Oj. Dużo ostatnio mi się wyszywa :)


Żabki:



Skończyłam kota Purrfekcyjnego ;)



No i wróciłam do blackworkowego domku.



A teraz o zakupach :)
Dorwałam na Allegro mulinę. W kolorystyce DMC, ale nie DMC. Rzekomo doskonałej jakości.
Dzisiaj przyszła (a mój Wampir stał się świadkiem zapalczywego rozrywania paczki, macania, wąchania, dotykania, podziwiania i tych *isk isk* w zielonych oczkach :D).
No i cóż. Muszę potwierdzić.
Piękna, miękka, błyszcząca.
W dotyku Anchorki, kolorki DMC (w 95%), a cena niższa niż Ariadna ;) No i gruba - 2 nitki tej bezfirmówki  to jak 3 nitki Ariadny. I tak ślicznie pachnie...





A tu materiały przygotowane na najnowszy hafcik. Kolorystyka chyba mówi sama za siebie, cóż to za zwierz będzie ;)



Tulam ciepło :)

wtorek, 28 czerwca 2011

Pawie i wyżywanie się artystyczne ;)

Z powodu nurtującego mnie niewyżycia artystycznego sięgnęłam po farby do tkanin. I w ten sposób uzyskałam idealnie czarny kawałek kanwy oraz...
beżową kanwę w krwawe zacieki.




Mały kawałek kanwy, a mam na niego masę pomysłów. Pasowała by do tego tańcząca parka, storczyk, morderca, wampir, jakieś ciorne wieże i kruki (tudzież nietoperze). A co wyjdzie w praniu to się zobaczy ;P Postanowiłam również przy najbliższej okazji nakupić sobie różnych odcieni zieleni i błękitu. Można w bardzo łatwy sposób spreparować sobie kolorową kanwę :) Farbki taniutkie, a efekty świetne :)


Pawie niemal skończone. Niestety troszkę mi brakuje motywacji, aby skubańce zszyć do końca.




A teraz idę... nie wiem. Cokolwiek.
Byle wypluć z siebie nieco jadu. Nieapetycznie się ostatnio kumuluje w ząbkach jadowych.
I kąsam jak popadnie...