Zainspirowana komentarzem Elci postanowiłam pokazać Wam, jak oprawiam hafty :) Może nie jest to zbyt profesjonalne, ale trwałe i bezpieczne dla haftu. Do tego zawsze można zmienić ramkę obrazkowi :)
Potrzebujemy: kartonu, twardego, ale niezbyt grubego, ramki, wypranego i wyprasowanego obrazka, szpilek (od biedy mogą być igły ;)), nici, nożyczek...I chyba tyle :) Czarny kot nie jest obowiązkowy.
Do kartonu przykładamy tylną ściankę ramki. Odrysowujemy.
Tadada! Teraz wycinamy :)
Ważne jest, aby wyciąć prostokąt o 2-4mm MNIEJSZY niż jest tylna ścianka! Będziemy potrzebować miejsce na zagiętą tkaninę :)
Do kartonu przykładamy hafcik. Ładnie układamy, napinamy. Brzegi zabezpieczamy igłami/nitkami, aby w czasie zszywania nic się nie poprzesuwało.
Ja zawsze wbijam szpilki w brzeg kartonu :)
Odwracamy karton z przyczepionym haftem. Bierzemy igłę z mocną nitką (lub silikonową gumką, jak kto woli; nie miałam gumki, więc tym razem nitką, też się da :)). Robimy zygzaki MOCNO napinając nić. Kartonik powinien się nieco wyginać do tyłu.
Im bardziej gęsty zygzak, tym lepiej. Ale ja jestem leniwa. Tak musi wystarczyć ;)
Jak widać - nitki są tak mocno napięte, że aż wyginają karton w łuk. Nić, której używamy, musi być bardzo wytrzymała :)
Teraz rożek. Drugi tak samo. Później robimy krótsze brzegi.
Napinamy jeszcze mocniej! Patrzcie, aż mi tkanina się marszczy od napięcia ;)
Po ozygzaczeniu całości możemy wyjąć igły. Najlepiej robić to równomiernie, raz z jednej raz z drugiej strony, żeby nic się nie poprzesuwało.
Teraz trzeba przeprasować.
Prasujemy od środka wzoru do brzegu, żeby się nam obrazek nie przesunął. Zaprasowujemy też zagięcia na rogach z tyłu :)
Jak widzicie po prasowaniu karton przestaje się wyginać. To dlatego, że napięty haft prasuje się dużo dokładniej :)
Wrzucamy karton z hafem do ramki. Zamykamy ramkę tylną ściankę.
I gotowe :)
Gdzie by go tu powiesić... :D