poniedziałek, 23 lipca 2012

Koniec urlopu, zamki i konie ;)

Urlopy mają jedną wadę. Kiedyś się kończą :(
I to już jutro, bu bu bu!

Zamek rośnie. Warstwy ziemi i bajorko z prawej strony skończone. Lecę z trawą ;P



Wczoraj jednak ruszyłam nowy hafcik ;) Ale tylko tyci tyci, aby odpocząć od zamku :)
Będzie to konik, chociaż jeszcze tego nie widać ;P
Obrazek firmy Riolis, zwie się Luna :)



No. To tyle w ramach dokumentacji, że resztki urlopu wykorzystuję nad wyraz aktywnie ;P

Pozdrawiam ciepło! :)

8 komentarzy:

  1. Patataj, no teraz ma to ręce i nogi. I jeszcze ładniej wygląda w miarę rozbudowy :3 Od dziś miano pani architekt :) ? A konik, strzela koń na biegunach, sam wybrałem czekam na efekt kończony. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniki rulez! ;) wiem coś o tym, sama popełniłam "koński" hafcik. Zameczek podziwiam, ja nie miałabym cierpliwości do takich złożonych haftów... I wcale nie przeszkadza, że przymierzam się do wyhaftowania jednego z obrazów Alfonsa Muchy, wielkiego i złożonego z wielu elementów. ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzenia mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada sie bardzo sympatyczny hafcik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem efektu końcowego, będę podglądać :)
    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się ciekawie :)
    Efektu końcowego nie mogę się doczekać ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekamy na finał robótkowy.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń