poniedziałek, 6 lipca 2015

Próbuję wrócić... i nie wiem, jak się za to zabrać ;)

Ja już zapewne wiecie, moje życie się nieco skomplikowało. Równolegle prowadzę bloga o swojej walce z rakiem, i, powiem szczerze, zaiwania mi on masę czasu.
Kombinuję, jakby tu połączyć wszystko w jedno.
Bo do moich rękodzielniczych hobby doszło jeszcze sporo zabaw.
Koraliki, sutasz, beading, powoli dojrzewam do wyklejania mozaik.
Ale dalej też haftuję. I dalej walczę z chorobą.
Wymyśliłam sobie, że co jakiś czas (planowane raz na tydzień ;)) na MAM ALIENA będę wrzucać notkę rękodzielniczą. Czyli i tak częściej, niż tu się cokolwiek pojawia ;P

Ale, póki nie wymyślę jakiejś praktycznej metody połączenia dwóch blogów w jeden, chwalę się maleństwami ;)





Wybaczcie jakość zdjęć, ale zupełnie zapomniałam, że powinnam robić ładniutkie fotografie aparatem, nie komórką. Ot, odwykłam od chwalenia się swoimi pracami ;)
Powstały jeszcze dwa sporo większe obrazki, ale to niespodzianki. Nie będę się zdradzać ;)

Pozdrawiam cieplutko i, mam nadzieję, do zobaczenia :)))

13 komentarzy:

  1. Pamiątka ślubna bardzo mi się podoba :) zawieszki też fajne :)
    Bierz ode mnie pomysł na butelkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wezmę... Jak tylko przejdzie mi bum na wzory SODA. Wszystkie powyższe to wlasnie ona ;) Na sześć popełnionych w tym roku haftow, sześć to.... Zgadnij :D

      Usuń
  2. Sliczności. Szczególnie misie na plastikowej kanwie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Misie polecam - gotowe w jeden wieczór :D

      Usuń
  3. sliczne hafciki;-) rozumiem Twoja fascynacje SODA, ona wciaga ;-) czekam na te niespodzianki! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko fajne, ale miśki podobają mi się najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sodki są fajne - wiem coś o tym - teraz czas na coś większego sodowego! DO DZIEŁA! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam, piękne rzeczy robisz, podziwiam kunszt :) Ja w hafcie stawiam pierwsze kroki ale lubię popatrzeć na czyjeś prace, inspirują mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna pamiątka :) A te maleństwa na plastikowej kanwie są cudne :)
    Do zabawy "Hafciarskie Przyzwyczajenia" można dołączyć w każdej chwili :) Będzie mi bardzo miło jeśli również u Ciebie na blogu pojawi się ten tag :) Pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, przydałoby mi się takie ślubne cudo bo we wrześniu jadę do koleżanki na ślub miałabym prezent...

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajniutkie te hafciki. hiihi mój zachwyt SODĄ zaczął się i skończył na podziwianiu prac w necie. Nie wiem gdzie ja tracę ciągle swój czas:(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne zawieszki :) Myślę, że świetnie ogarniasz jedno i drugie szczególnie, że leczenie pochłania jednak sporo czasu.
    Trzymam kciuki Lucynko za ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. prace urocze :)
    i trzymamy mocno kciuki za powrót do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń