czwartek, 17 maja 2012

CANDY odsłona II i postępujący Zameczek :)

Joł hoł!
No to czas dodać coś do kuferka. Dzisiaj nie tajemniczę, tylko grzecznie wrzucam do pudełeczka o takie cosie:

Dużo kwiatuszków i troszkę szpilek. Za kilka dni dorzucę do puli resztę dzisiejszych zakupów :)

A teraz niespodzianka...

POD TĄ NOTKĄ TEŻ MOŻECIE SIĘ ZGŁASZAĆ DO CANDY!

Wystarczy w komentarzu dodać zwrot "też chcę'' :)
Nawet, jeśli już jesteście zgłoszone w pierwszym poście. Dostajecie wówczas kolejny los z Waszym nickiem :)
Ale, uwaga. Pod tą notką możecie się zgłaszać tylko do 30 maja. Takie utrudnienie małe ;P
Najważniejsze, aby wylosowana osoba miała na blogu bannerek do candy :)

Aż do 9 września do candy możecie się zgłaszać w tym poście.

A teraz hafcikowo. Zameczek powoli rośnie. Rośnie powoli, bo Lisic zaopatrzyła się w nowy komputer i strasznie dużo czasu zabiera jej poznawanie tajemnic w grze Wiedźmin 2. I karmienie dzikiej bestii w Simsach Średniowieczu ;)
Ale cośtam urósł zameczek :)

Pozdrawiam ciepło! :)

czwartek, 3 maja 2012

Pierwsze Halucynogenne CANDY! :)

Stwierdziłam, że czas najwyższy :)
Stuknęło mi 11111 odwiedzin... Trzeba szybciej złapać dwójkę z przodu :)

Zasady candy są proste, ale... troszkę je pokomplikowałam. Bo Lisic lubi kombinować.

Oto kuferek.
No dobra. Kuferek przykładowy. Metaforyczny. O.

Co jakiś czas dorzucę coś do kuferka. Może drobiazg hafcikowy. Może niedrobiazg niehafcikowy. Cokolwiek wpadnie do czerwonego łba halucynogennej.
Oczywiście o dorzuceniu czegoś do puli nagród poinformuję w notce :)
A w moim ulubionym dniu roku wylosuję osobę, która wszystko zgarnie.
Proste, prawda? :)


Zasady CANDY:

1. Napisz komentarz pod tą notką. Nie zapomnij podać swojego adresu bloga :)

2. Wrzuć na swoją stronę/bloga podlinkowany* banner informujący o halucynogennym candy. Może to być notka, może to być miejsce na paseczku. Nie ma to większego znaczenia :)

3. Możesz uzyskać dodatkową szansę w losowaniu, jeżeli dodasz mnie do linków. Poinformuj mnie o tym w drugim komentarzu :)

4. Czekaj cierpliwie na 9 września 2012 roku :) A w razie ataku niecierpliwości zaglądaj na mojego bloga ;)

5. Co jakiś czas będę dodawać notkę, pod którą również można zgłaszać się do candy i tym samym... otrzymać dodatkowy los :) Ale trzeba się śpieszyć! Pod notkami można się zgłaszać tylko do pewnego dnia, ustalonego we wpisie! :)


Ostrzegam, że  w czasie trwania zabawy poziom jej skomplikowania może wzrosnąć ;)


Na początek w kuferku ląduje pierwszy upominek...

Coś małego. Coś kolorowego. Coś, czego mam bardzo dużo. I codziennie używam innego. Coś, co błyszczy. Coś, co poprawia humor. Coś, czego nie używasz do wyszywania, ale w trakcie haftowania ciągle na to patrzysz :) Coś, co pachnie. I ma mój lisi kolor!



Zapraszam do zabawy! :)


* Oto gotowy kod html dla niezorientowanych ;)


* * * EDIT * * *


Do tej pory w pudełeczku wylądowały także:




sobota, 21 kwietnia 2012

Wystawy, koniki i inne fantastyczności ;)

No to pierwsza wysztawa krafciarska w moim życiu zaliczona :)
Katowice, Spodek, 19/04/2012, Kraft 2012

Wrażenia? Dużo inspirujących prac, masa fantastycznych ludzi, umiejący się zachować Towarzysz (nieźle się sprawował jako niemal rodzynek wśród hordy zafascynowanych krafciarek ;)) i... dużo stoisk ^^'
Spodziewałam się co prawda większej ilości eksponatów a mniej stoisk, ale i tak było bardzo fajnie :) Oczywiście nie wyszłam stamtąd z pustymi łapkami ;)

Nie umiałam się zdecydować, który obrazek wziąć... Więc wzięłam oba ;)



Będą rewelacyjnie pasować do mojego pokoju :) Pewnie nie skusiłabym się na nie, gdyby nie to, że... w zestawie są metaliczne nici ^^' I satynowe. A wiadomo, że Lisic jest jak kruczyca - uwielbia wszystko, co się świeci. I błyszczy. A jak jeszcze jest czerwone, czarne, zielone lub fioletowe to absolutny zachwyt gwarantowany ;) Nie bez powodu mam fioletowo-zielony pokój, a włosy czerwone... ;)
Ale jednak serduszko jakieś ciężkie takie było. Bo na wystawie był taki śliczny wyszyty konik. Śiczny. I można było kupić zestaw z tym wzorem.
Mój Kot podpełza do stoiska DMC. Tłumaczy, który wzorek chciałby zobaczyć z bliska... Po chwili mówi "No to wezmę". Mina pani - bezcenna :D
I tak oto przywędrował do mnie Moon, czyli ten cudny siwek :)


I cała ferajna zakupowa z wystawy razem.


Tylko kiedy ja to wyszyję...?

Dużo zdjęć ze spodkowej wystawy znajdziecie u Rhianone :)
Mam nadzieję, że za rok też będziemy się krafcić w Katowicach.

A zameczek sobie rośnie :)


A teraz śmigam wyszywać dalej. Póki mam wolne ;)
Pozdrawiam ciepło! :)

wtorek, 17 kwietnia 2012

Żaby, zamki i inne cudowności ;)

Witam radośnie, merdając zawadiacko czerwoną kitą :)
Ostatnie czasy to dla mnie dość intensywny czas, pozbawiony syndromów czasu wolnego... Dzisiaj miałam mieć wolne, ale właśnie zbieram swoje cztery litery i śmigam na 12 do pracy. Sytuacje podbramkowe. Uh. Nie lubimy.

Z hafcików działo się całkiem sporo :)
Oto, jak wyglądają moje peonie:


Miały miejsce małe zakupy hafcikowe. Pamiętacie Frog Pile i mój zachwyt nim? W końcu mam! :D Do tego Mój Luby postanowił zrobić mi prezent i podarował mi Bajeczny zamek z serii Cut Thru :)


Zameczek nawet zaczęłam wyszywać, nie mogłam się powstrzymać ^^'


Oba wzorku zakupione w Needle&Art :)

W czwartek 19 kwietnia w Spodku jest wystawa kraftowa. Wybieram się... Będzie tam któraś z Was? :)

Dzisiaj bez piosenki. Nie mam zbytnio czasu nic szukać...

czwartek, 22 marca 2012

Obłędnie doskonała.

No. W końcu wróciłam na dobre do dziubdziania. I szłam w zaparte. I... tadadaaaaa!, skończyłam :)

Poznajecie owy domek? :)


W końcu, po jakimś roku gnicia w kuferku :)

A oto i nowe rozpoczęte maleństwo. Ekhem. "Maleństwo" ;)


Jeszcze nie wiem, czy będzie, jak we wzorze, podusia, czy kolejny ozdabiacz naścienny :)

Poza tym to mi kocio. Kocio. Kici kici. Kocio.
Ciekawe doznanie. Znów odczuwać wiosnę wszystkimi zmysłami. Ciepłe powietrze, zapach wilgotnej ziemi... Nieśmiało wyglądająca z ziemi trawa.
I kwitnący Lis. Czerwonowłosy, typowa Magmowa Bestyja.
Obłędnie doskonała :)


"Im głębiej płyniesz
Tym bliżej dna
I masz to czego chciałaś!
Biała Ty a czarna ja
Obłędnie doskonała!


Wtłoczona w matnię szukam jej
Bezwiednie tak kołyszę się i zatracam
Ciało uwiera śpią demony złe
Ona to druga ja odbita w lustrze


Im głębiej płyniesz
Tym bliżej dna
I masz to czego chciałaś!
Biała Ty a czarna ja
Obłędnie doskonała!

Niech trwa ten szalony trans
I masz to czego chciałaś!
Martwa Ty, żyję ja
Śmiertelnie doskonała!"

wtorek, 13 marca 2012

Wciąż się tli wiary płomień...

Uf uf uf. Cóż to za czas! Czasy, gdy czasu brak. Niezbyt była nawet okazja wrzucić wcześniej zdjęcie słoiczka niteczkowego. Ale... ale teraz mam chwilę. I upajam zmysly muzyką, kawą i... świętym spokojem. Aż do chwili, gdy pralka skończy wirowanie i będzie trzeba znów ruszyć swoje cztery litery do pracy.

No. Ale nie narzekać, tylko wrzucać :)


Dużo czerwieni poróżyczkowej :)
Chciałabym Wam serdecznie podziękować za tyle miłych opinii na ich temat. Niesamowicie mnie one radują :)

A teraz premiera nowego hafciku - oto i Peonie w Wazonie! ;)


Wiem, nie widać ;P
Peonie troszkę poczekają, bo mam wybitnie dosyć zielsków. Na jakiś czas wracam do blackworków, a dokładniej do Blackworkowego Domku. Trzeba się odstresować nieco ;)




"W odurzeniu ciągły sen, bo nic nie boli
Coś od środka zmienia ją wbrew jej woli
Przeć do końca? Otrzeć łzy? I nic więcej?

Gdy brak słów wsłuchaj się w jej małe serce

A teraz śnij słodko i niech się stanie

Odchodzi ból szybko i tak zostaje
W powodzi łez wciąż się tli wiary płomień

Bez niego nic, zupełnie nic nie możesz"

niedziela, 19 lutego 2012

Odbijam lustrem zło w ich stronę.

SKOŃCZYŁAM!
Różyczki już przekazane w odpowiednie łapki :) A oto jak wyglądają ukończone:


Teraz czas na magnolie :) Już się cieszę na nowy hafcik :)
Pozdrawiam!




"Niech giną gdy ja przed nimi się pojawiam
Niech giną bez szans
Niech giną gdy ja po Bogu świat poprawiam
Za późno na płacz

To czego każdy się z nich boi

Znajdzie w lustrzanych oczach moich
W ten sposób kocham ludzi ja
Gdy czyszczę świat ze zła
Wśród słów płomieniem namaszczonych
Nie bój się spojrzeć w moją stronę
Odwet dla tych co krzywdą stoją
Bo Sprawiedliwość - imię moje
Tyziphone!"

czwartek, 9 lutego 2012

Abracadabra

Nowe zdjęcie słoiczka na lewym panelu ;)

Tło w różyczkach powoli mi się kończy :)


Oj oj. Czekam na dzień, kiedy w końcu będę mogła usiąść i na spokojnie poprzeglądać Wasze blogi. Wszystko w biegu. I biegu.
I wciąż w biegu.
Ale lubię ten stan, nie dający mi czasu na myślenie. Czy warto. Czy jest sens. Dlaczego. Po co. I czemu tym razem miałoby być inaczej.
Plynę. I tonę jednocześnie.




"I jeszcze jedno:
Nie pytaj ile snów rozwiałam już lekką ręką..."
 

piątek, 3 lutego 2012

Półcieniami ogród wzywa Cię :)

Uf. Akumulatorki znowóż zdychają radośnie. Ale jedno zdjęcie udało mi się zrobić :)


Jakość kiepska, ale wiecie, miałam tylko jedną, jedyną szansę... ;)

Jak widać już końcówka. Dwa kolory w tle wyszyć no i backi. To chyba najładniejszy z moich dotychczasowych haftów. Sama jestem nim onieśmielona za każdym razem, gdy wyciągam po niego rękę. Drżącą w obawie, że może popsuć to piękno zaklęte za szeregami kolorowych krzyżyków... :)


A teraz pozahafcikowo. Chociaż nie do końca. Bo z wyszywanymi aktualnie różyczkami bardzo kojarzy mi się jedna piosenka.
Sprawia, że uśmiecham się radośnie. Idę tanecznym krokiem. Zapominam o wszystkim, co było, jest i będzie złe.
Czyni mnie zwyczajnie szczęśliwą na kilka chwil zapełnionych cudownym głosem Anji Orthodox :)


"Taniec myśli uporczywych trwa
Powracają echa dawnych pragnień

Kochać dziwnych cieni nie ma czasu
W lawinie kolejnych zdarzeń


Dzisiaj łzom powierzysz znów

W sekret ciszy swego zapomnienia
Ból tak zimny jak wygasłe słońca
Radości i marzenia

Orchidea na dłoni

Na sercu polny mak
Pamięć za wiatrem goni
Do ucha szepce żal

Półcieniami ogród wzywa cię

Tutaj jesteś malwy białym kwiatem
Mandarynką słodką jak marzenie
I barwy krwi granatem

Krzewy sino-bladych róż

Obok nich otwarta ziemia woła
Aby wejść, zasypać się i stanąć
Jak one nieruchoma


Farbą malowany staw

Marzeniami czule nawożony
Tajemniczy ogród kwitnie twój
Gdzie spokój błogosławiony
"